Wiecie co, ja tu założyłam…

Wiecie co, ja tu założyłam konto dla afer marketingowych (zawód), z czasem wciągnęła mnie wykopowa #pilkanozna (pasja), a od jakiegoś czasu nawet zaczęłam przeglądać gorące i orientować się, o co w tym portalu biega… Nie siedzę na tagach dla panów szukających różowych pasków, ale mimo to codziennie po kilka razy trafiam na wpisy z dogłębną analizą, co też czai się w głowach różowych i jakie kryteria należy spełniać, aby zainteresować różową. Mnie, kobietę, tak dziwią Wasze niektóre pomysły i podejście do związków, że przez to jeszcze bardziej nie rozumiem mężczyzn, a nastolatką już nie jestem i z niejednego pieca chleba jadłam. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nietrudno przez to stwierdzić, że jesteśmy nie tylko skrajnie różni jako płcie (kobieta i mężczyzna), ale też skrajnie różni w obrębie jednej płci (bo przecież sami często wyśmiewacie się nawzajem, gdy przedstawiacie sobie teorie o relacjach damsko-męskich). Więc oto moja odezwa do narodu – przestańcie wreszcie kierować się radami innych, bo a) nie każda różowa jest taka sama, b) nie każdy niebieski jest taki sam. To jest, kurwa, takie proste, a mam wrażenie, że do niektórych ta tajemna wiedza jeszcze nie dotarła. NIE, NIE MUSICIE BYĆ PRZYSTOJNIAKAMI Z 1,80 CM WZROSTU, ŻEBY ZNALEŹĆ FAJNĄ DUPĘ. I warto też byłoby zmienić skalę ocen w kwestii fajnych dup, bo Instagram to nie jest prawdziwe życie.

#przegryw #stulejacontent #rozowepaski #gownowpis