Weszło: Domyślam się, że…

Weszło: Domyślam się, że twoje początki w polskiej szatni nie należały do łatwych.
Kenneth Zeigbo: Pomagał mi Jacek Bednarz, który perfekcyjnie mówił po angielsku. Często chodziliśmy razem jeść. Spędzaliśmy dużo czasu. Poza tym to był naprawdę równy gość. Poza tym spotkałem tam jeszcze kilku innych porządnych ludzi. Z nikim nie miałem problemu, ale nie ze wszystkimi potrafiłem się dogadać. Z całą resztą zacząłem rozmawiać po jakichś siedmiu miesiącach.
Weszło:Bednarz był jedynym, który dogadywał się po angielsku?
Kenneth Zeigbo: Tak, reszta próbowała, ale nie do końca im wychodziło. Reszta mówiła tylko “How are you?” i “OK, fine”. I tyle. Jacek mówił zupełnie tak, jak ktoś, kto mieszka w Londynie.Poza tym w szatni było słychać tylko “kurwa, kurwa, kurwa”. Pomyślałem, że to taki sposób mówienia.
xDDDDDDDD
#legia #pilkanozna #humor