Tomasz Hajtleta: Mecze…

Tomasz Hajtleta: Mecze piłkarskie możesz obstawiać na stronie hołoto pe el
Michał Gol: Misja Lizus. Wita Państwa redaktor „Przeglondu ProRudego”, Michał Gol. Zapuściłem jak widać bródkę, aby ktoś wreszcie zaczął mnie poważać! Niech to będzie nawet mój pies, ale niech to się wreszcie stanie! Niech zabrzmi INFLUENCERSKI głos w Państwa domach! Sam wymyśliłem ten tekst, dlatego powtarzam go 156789747374 raz. Z nami influencerrzy, majweni, hedlajnerzy, Amadeusz Korek, cześć Amadi.
Korek: No witam, witam, ponieważ polskie kluby odpadły z pucharów, to dziś nie powiemy ani słowa o Zbigniewie Bońku, bo to Prezes ds. Zwycięstw. Za stan polskiego futbolu odpowiadają wszyscy tylko nie on. Oczywiście gdyby prezesem był Listkiewicz albo Lato, to byśmy po nich pojechali jak po łysej kobyle.
Gol: Przemysław Kucki nas także odwiedził, witamy
Kucki: A ja dziś powiem jaką trzeba mieć koncepcję do prowadzenia zespołu w ekstraklasie. Jestem wybitnym fachowcem – prowadzę zespół „Przeglondu ProRudego” i sprzedaż leci na pysk jak Robert Mateja w Planicy
Gol: Oraz zawitał także do nas Dariusz Szparowski
Szparowski: Jako reprezentant klubu Emeryta, opowiem dziś o złocie olimpijskim w 1972 roku oraz o transformacji ustrojowej w 1989 roku – trzeba być na bieżąco. Jak wystarczy czasu to i zahaczę o temat dyspozycji Ernesta Wilimowskiego na MŚ 1938.
Gol: Czy można nie kochać Misji Lizus? No drodzy Państwo, ale niestety jest fatalnie, nasze kluby odpadły z europejskich pucharów, mimo tego, że polską piłką rządzi wybitny fachowiec, do którego wszyscy się tutaj modlimy, jak moherowe babcie do Rydzyka. Panowie jak wy to wszystko postrzegacie?
Korek: Polscy piłkarze powinni trenować jak w Skandynawii, a w ogóle powinni robić to co ja mówię! Wówczas awansowaliby do 1/2 finału Champions League (nie powiem „Liga Mistrzów” bo po angielsku to brzmi bardziej fachowo).
Kucki: Ludzi bardzo interesuje jak spędzałem urlop „tacierzyński” i pomagałem mojej kobiecie przy dziecku i oglądałem mecze ekstraklasy. Ja wam powiem szczerze – polska ekstraklasa to dno. Dlatego właśnie telewizja w której pracuję (Anal Lizus) co tydzień wchodzi w tyłek polskim piłkarzykom używając słów „kapitalnie, fantastycznie, fenomenalnie, niewiarygodnie, niesamowite”. No wiecie, trzeba zarabiać na frajerstwie idiotów kupujących dekodery.
Szparowski: Ale Panowie. Pamiętam jak w 1972 roku, po wygraniu złota olimpijskiego nastąpiło tzw „przesycenie futbolem”. Wówczas już były początki złego. Później transformacja ustrojowa wprowadziła walkę o zysk i się porobiło. Dobrze, że w Telewizji Patologicznej dalej jest własność państwowa! Trzymają mnie tam na etacie, mimo że ględzę bez ładu i składu, a moja wiedza piłkarska zatrzymała się w latach 90. To jest dopiero komfort!
Korek: Uporządkujmy może tę dyskusję. U nas funkcjonuje takie życzeniowe myślenie. Na przykład komentatorzy myślą życzeniowo, że gdyby oni rządzili polską piłką to ona byłaby potęgą, podczas gdy my nawet nie umiemy sprawić, by ludzie kupowali masowo gazety. Ja na przykład nie pompowałem balonika przed meczem z Senegalem, dlatego pozowałem jak pajac z błyskawicą na głowie. Idealny przykład „niepompowania balonika”.
Kucki: Ale reprezentacja była przez lata takim parawanem. Ja nic o porażce Legii mądrzejszego nie wymyślę, bo generalnie mądre myśli trzymają się ode mnie daleko jak obiektywizm trzyma się daleko od Stanowskiego.
Szparowski: Ale odpowiem może o całkiem niedawnym wydarzeniu. Legia 20 lat temu rywalizowała w Europie jak równy z równym, a teraz tego nie ma.
Korek: Przede wszystkim ta młodzież musi ciężej trenować. Mówię to jako osoba nie posiadająca ŻADNEGO wykształcenia trenerskiego, ale dobre samopoczucie i zakochanie w sobie mi wystarczy do takich wniosków. U nas ta młodzież nie rywalizuje. Jeśli nie ma kontuzji i kartek to wytypujesz całą jedenastkę, a w Anglii?
Kucki: MÓJ KUMPEL (bo jak wiadomo ja wszędzie mam kumpli nawet w Białym Domu) pracuje dla Guardiana i powiedział mi, że w Anglii to w ogóle nie da się wytypować składu, bo jest rywalizacja a nie to co u nas!
Michał Gol: To, że u nas nie ma systemu szkolenia to nikogo nie tłumaczy. Chyba Zbysiu Boniek się teraz na mnie wkurzy, bo pokazywał kiedyś jakąś książeczkę o szkoleniu, której nikt nie czyta, nawet nikt się tym nie podciera.
Szparowski: Przecież polskie kluby potrafią grać w pucharach. Legia na przykład w 1995 roku…
Michał Gol: A czy nie powinno być na przykład jakiejś zmowy cenowej w piłce nożnej? W dziennikarstwie w sumie też. Proponuję 2,5 tysiąca złotych na rękę jak się nie podoba to gdzie indziej ci dziennikarze pójdą pisać?
Korek: Polską piłkę trzeba przeorientować! Nawet jak jeszcze spadnie poziom to ludzie będą chodzić na mecze, bo to tradycja z dziada pradziada! Koniecznie chodźcie i kupujcie przy okazji te szampony, które ja reklamuję, bo jak wiadomo jesteście durniami, którzy przy zakupach sugerują się „znaną gębą reklamującą” a nie jakością produktu.
Michał Gol: My byliśmy na tym Mundialu fatalnie przygotowani fizycznie. Zapamiętajcie sobie Państwo – polski piłkarz ZAWSZE przegrywa przygotowaniem fizycznym. Polski piłkarz nie ma czegoś takiego jak słaba technika, kiepska szybkość, brak umiejętności czysto piłkarskich – o co to to nie! Jeśli Polska przegrywa to przez PRZYGOTOWANIE FIZYCZNE. Oczywiście nie powiemy prawdy, że to przez kiepskie umiejętności, bo wówczas kibice się tak zniechęcą, że już nikt tego „Przeglondu ProRudego” nie kupi. A tak – zawsze można wciskać kit, że „można ich było lepiej przygotować”.
Szparowski: Ja wam powiem jedną rzecz. Dlaczego my mieliśmy na Mundialu bazę w Sochi? Przecież tam był zupełnie inny klimat niż w Moskwie. Oczywiście przed pierwszym meczem trzymałem mordę na kłódkę i nic na ten temat nie powiedziałem, bo jak każdy dziennikarz sportowy, wiem wszystko po fakcie.
Michał Gol: To była Misja Lizus. Żegnają się z Państwem emeryt, lanser, megaloman i bezjajeczny. Widzimy się za tydzień.

Link do oryginału: http://weszlo.com/2018/08/21/polskiej-pilce-dziala-zmienic/#comment-294103

#mecz #pilkanozna #ekstraklasa #misjafutbol #pasta #heheszki #weszlo