Tak czytam te #gorzkiezale i…

Tak czytam te #gorzkiezale i mam nieodparte wrażenie, że odpalił się tryb Polaka Janusza.
Gramy pierwszy mecz okresu przygotowawczego z przeciwnikiem z zupełnie innej rzeczywistości piłkarskiej, w eksperymentalnym ustawieniu i niepełnym składzie. Przeciwnik jest dość silny. Strzelamy mu niesłusznie nieuznaną bramkę. On nam strzela po bardzo wątpliwym karnym, który jest jego jedyną sytuacją. A tu panika, że hurr durr Nawałka out.
Mecz miał pokazać przykład afrykańskiej piłki i pokazał. Nigeria grała bardzo agresywnie i ostro. Normalne jest, że na tym tle trudno było zbudować jakiś atak. Jednak widać było, że panujemy nad sytuacją na boisku i nie dajemy przeciwnikowi pograć. Wręcz widać było, że spokojnie wytrzymujemy te pojedynki pod względem fizycznym i nie odstajemy od rywala. W kwestii rozegrania Polska pokazała dużo większą kulturę gry. Owszem, gry było bardzo mało, ale takie warunki czasem stawia przeciwnik i niewiele możemy poradzić. Mimo wszystko stworzyliśmy sporo sytuacji i tylko pech i brak dokładności sprawiły, że nie strzeliliśmy gola.
Podobało mi się jednak to, że mamy jakiś styl i sposób gry, którego się trzymamy, ale potrafimy się dostosować. Jeśli przeciwnik grał agresywnie, nasi zawodnicy potrafili zagrać równie ostro. Kiedy jednak mieliśmy piłkę, momentalnie pojawiał się jakiś pomysł rozegrania, szczególnie w drugiej połowie. Operowanie piłką było na całkiem dobrym poziomie. Także stałe fragmenty wyglądały dobrze.
Owszem, zgadzam się, że na MŚ czeka nas mega trudne zadanie i bardzo wyrównana grupa, ale ten mecz nie pokazał nic szczególnie niepokojącego. Pewne elementy na pewno do poprawy, ale to na tym etapie absolutnie normalne. Sam szkielet drużyny funkcjonuje jednak prawidłowo.
#mecz #pilkanozna