Przy okazji, chciałbym…

Przy okazji, chciałbym zauważyć, ile warte było to pierdolenie, że „jak nie Błaszczykowski, to kto?”. Jak widać, Szymański od dawna jest gotowy na pierwszą reprezentację, a dałbym sobie napleta uciąć, że gdyby Błaszczu nie złapał kontuzji, to dalej grzałby ławę i może złapał 10-15 minut w końcówce z Łotwą (o ile, bo wiadomo, że to też był mecz o być lub nie być Złomka). Frankowski też trochę rozruszał grę i w sumie jako zmiennik nie byłby zły. Na pewno nie dałby mniej niż gość, który lata świetności ma już dawno za sobą.

No ale fakty są takie, że to Szymański jest przyszłością, pokazał, że daje bardzo dużo i jest gotowy. Tym bardziej wkurwia, że Buzzer zamiast próbować z takimi zawodnikami, uparcie potrafił stawiać na siostrzeńca, który – przed Wisłą – miał po kilka minut w całym sezonie w klubie.

#reprezentacja #pilkanozna #mecz