Opowiem wam dzisiaj kto to…

Opowiem wam dzisiaj kto to jest prawdziwy „pseudokibic”. Nie, nie. To nie są ci „bandyci” z młynów, to nawet nie ci co przerwali mecz w Gliwicach.
Jest to zjawisko powszechne, jak Polska długa i szeroka, nazywa się ją czasem „loża szyderców”.
Jest to na ogół grupa ludzi pomiędzy 50, a 65 rokiem życia, prawdopodobnie pomiatanych w domu i bitych przez żony. którym nic w życiu nie wyszło. Ku niezadowoleniu władz klubów lubią siadać pomiędzy sektorem VIP, a sektorami dla dzieci. Zapytajcie dowolnego piłkarza, dowolnego trenera – wszędzie się z tym spotkali – wyzwiska, bluzganie rodzin do 3 pokolenia, standard.
On kupił bilet i on jest „Pan i Władca”. Jego pobyt na meczu to głównie wyzwiska. No tak, normalne… No właśnie nie do końca. Często ofiarami takich loży szyderców są piłkarze lokalnego klubu. „Nieudaczniki”, „patałachy”, „jebane chuje”, czy „kurwy”. Z mordy osiedlowy pijaczek, gęba zaczerwieniona, na ogół w towarzystwie 2-3 kolegów. Na ogół strategicznie umieszcza swoje zjebane dupsko z dala od młyna, bo jakiś narwany „kibol” mógłby zareagować na jego zachowanie.
Czemu o tym piszę? Otóż dzisiaj po zremisowanym (!) meczu, Odra spadła na przerażające 3 (!) miejsce w 1 lidze (!) i piłkarze od zgrai pijaczków na krytej, po meczu toczonym w bardzo ciężkich warunkach, usłyszeli, że mają „wypierdalać” i „nawet nie podchodzić”. Kiedy paru piłkarzy zaczęło komentować to jeden z nich usłyszał „wypierdalaj ty kurwo”. Przypomnę, że mówimy o drużynie która w 2 sezony zrobiła 2 awanse i zajmuje miejsce w TOP3 zaplecza Ekstraklasy… I zremisowali mecz… W zamian usłyszeli, że są kurwami. W tym czasie młyn śpiewał „czy wygrywasz, czy nie…”
Akurat przechodziłem nieopodal tych dziadów i nic mnie nie zdziwiło – zaczerwienione mordy, piana na ryjach i pretensje do całego świata. Mam nadzieję, że ich identyfikacja będzie skuteczna, bo już ustaliliśmy z zarządem, że dostaną klubowe zakazy. I to będzie przykład zwalczania patologii na stadionach.
#ekstraklasa #pierwszaligastylzycia #pilkanozna #polskapilka