Największa zaraza to…

Największa zaraza to nadmuchany balonik Zbigniew Boniek i jego kariera menadżersko-trenerska.
1990/91 US Lecce, Serie A. Sezon ten zakończył się spadkiem do Serie B – wywalony.
1991/92 AS Bari, Serie B. Zespół zakończył sezon na piętnastym miejscu i spadł do Serie C – wywalony.
1992/93 Sambenedettese Serie C. Wywalony w połowie sezonu, bo drużyna zajmowała ostatnie miejsce.
1994/95 Avellino, Awans do drugiej ligi, a w 1995/96 wyrzucony po 4 kolejkach, drużyna spadła do trzeciej ligi.
Te wybitne osiągnięcia trenerskie zaowocowały objęciem posady selekcjonera reprezentacji Polski w 2002 r. Dostał ją jako członek zarządu PZPN od kumpla Listkiewicza, twarzy największych afer, oczywiście jakie ujrzały światło dzienne. Porzucił ją po 3 miesiącach i 5 meczach. Najpierw u siebie towarzysko 1:1 z Belgią, na wyjeździe z San Marino w EL. ME. 0:2, później dostaliśmy u siebie 0-1 z Łotwą w El. ME, u siebie 2:0 w towarzyski z Nowa Zelandią, a za miesiąc w towarzyskim na wyjeździe 0-2 z Danią. Taki z niego kozak, że bał się spojrzeć ludziom prosto w oczy po totalnym blamażu i uciekł po meczu do Rzymu i zrezygnował z posady TELEFONICZNIE!!!
W rolę biznesmena wcielił się po zakończeniu kariery piłkarskiej i przygody z trenerką. Był m.in. właścicielem agencji menedżerskiej, która zajmowała się pośrednictwem w sprzedaży praw telewizyjnych. Jako członek PZPN sam sobie sprzedał prawa do transmisji meczów reprezentacji Polski, by za chwilę odsprzedać je z ogromnym zyskiem. O żółtych na MŚ wiadomo, bo już miał kontrakt z Juve, i pierwsza w meczu z Włochami, druga by z nimi nie grać. Widzew też wiadomo jak załatwił, itd.
O reszcie wałków szkoda pisać, bo rudy bezkarnie lody w PZPN i nie tylko, kręci od dziesięcioleci. Wystarczy powiedzieć, że przed wyborami do parlamentu w 1997 roku zdecydowanie poparł Unię Wolności i przyjął propozycję ówczesnego przewodniczącego UW Leszka Balcerowicza uczestnictwa w honorowym Komitecie Wyborczym UW.
Reasumując.
Człowiek, który we Włoszech nie nadawał się nawet na trenera-menadżera w amatorskiej 3 lidze, u nas od 20 lat jest w strukturach, a od 2012 prezesem PZPN i odpowiada za cały system. Od szkolenia młodzieży, wszystkie możliwe rozgrywki po reprezentację.
Na koniec ciekawostka.
Boniek uhonorowany został przyznaniem mu jednej z 50 gwiazd otaczających Juventus Stadium. Spotkało się to ze sprzeciwem fanów, bo oficjalnie popierał Rome. Nowe władze Juve, pod naciskiem kibiców, postanowiły poddać ten temat pod ich głosowanie. Kibice zdecydowali, że ostatnia gwiazda trafi do Edgara Davidsa. Holender zdobył w głosowaniu 60%, a Boniek 5% poparcia. 14 lutego 2011, jego gwiazda została zamieniona na gwiazdę Edgara Davidsa.

Zbigniew Boniek.
1982–1985 Juventus M – 81, G – 14
1985–1988 Roma M – 76, G – 17
31 goli w 157 meczach przez 7 lat to obrońcy strzelają.
autor: @Zdziardelek
#reprezentacja #pilkanozna #juventus #seriea