Kolejny dzień z Pucharem…

Kolejny dzień z Pucharem Polski za nami.

Pierwszy mecz rozegrano dzisiaj we wczesnych godzinach popołudniowych. Po wyniku może wydawać się, że zwycięstwo Lecha było spokojne, ale nic bardziej mylnego. Drugoligowiec miał swoje okazje i Lecha wielokrotnie ratowało szczęście lub van der Hart. Ostatecznie poznaniacy wygrali 2-0, a uwaga większości kibiców i dziennikarzy skupia się nie na samym Kolejorzu, a na murawie, która według wielu zagrażała dzisiaj zdrowiu zawodników.

Kolejny mecz graliśmy w Gdańsku i co to było za spotkanie. Emocje od 25 do 90 minuty. 5 goli, fantastyczny comeback Lechii Gdańsk i naprawdę frajerska postawa Zagłębia Lubin. Wydaje się, że najbardziej na formę lubinian zadziałało zejście kapitana Lubomira Guldana, bo do przerwy bardzo mocny blok defensywny zachowywał się jak banda dzieci we mgle. Dla Lechii jest to 3 zwycięstwo z rzędu. Dla Piotra Stokowca – przełamanie słabej passy z Zagłębiem Lubin i jego pierwsza wygrana ze swoim byłym klubem od kiedy trenuje Lechię. Lubinianie mają przed sobą kilkugodzinną podróż, którą mogą poświęcić na rozwiązywanie krzyżówek bądź rozprawy filozoficzne poświęcone niebezpieczeństwom związanym z dwubramkowym prowadzeniem.

Ostatni mecz dzisiejszego dnia grał beniaminek Ektraklasy. Nie będzie ŁKS-u w ćwierćfinale Pucharu Polski, bo odpadł z pierwszoligowym GKS-em Tychy. Trener łodzian zarotował składem, ale był to smutny występ najlepszego łódzkiego klubu. Porażka 0-2 na pewno trochę pogorszyła humory po niedawnej wygranej z Cracovią, a tyszanie spuentowali tym zwycięstwem całkiem dobrą rundę.

A co nas czeka jutro?

Błękitni Stargard będą chcieli przypomnieć sobie stare dobre czasy i spróbują przejść przez marzecącą o Ekstraklasie Stal Mielec. Ten mecz już o 12:15.

Potem czeka nas mecz pierwszoligowców z Olsztyna i Legnicy. Stomil rozgrywa naprawdę dobry sezon, w którym powinien się spokojnie utrzymać. Miedź Legnica walczy o powrót do Ekstraklasy. Dla obu drużyn Puchar Polski jest raczej tylko czymś ekstra, ale wydaje się, że bardziej zadowoloeni z awansu do kolejnej rundy byliby olsztynianie.

Na sam koniec zmierzy się Cracovia (która ostatnio gra dość nieprzyjemny dla oka futbol, ale efektywny) z Rakowem Częstochowa. Zdecydowanym faworytem wydaje się być drużyna Cracovii, jeszcze podrażniona niedawną porażką z innym beniaminkiem. Jeżeli Probierz nie zamiesza za mocno w wyjściowym składzie to jego zespół powinien awansować bez problemów.

Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna