48/100 Dziś zakończyła się…

48/100

Dziś zakończyła się 19 kolejka naszej ukochanej ligi, przedostatnia przed przerwą zimową. Emocje zaczęły się już o 12:30, kiedy to na boisko w Gliwicach wybiegli zawodnicy Piasta i ŁKS. Piastunki miały za sobą serię trzech porażek z bilansem bramek 0-7. Kiedy w 25 minucie piłkę do siatki z trudem wślizgnął Maciej Wolski, wydawało się, że zostanie ona podtrzymana, a łodzianie w końcu zapunktują na wyjeździe. Mistrzowie Polski do przerwy wyglądali fatalnie (insert kuchy joke), jednak udało im się odrobić stratę i zwyciężyć 2-1 po golach Piotra Parzyszka i Jorge Felixa. Asysty przy obu zaliczył powszechnie lubiany Gerard Badia. W wyniku porażki ŁKS zrównał się punktami z ostatnią w tabeli Wisłą Kraków, a między tymi drużynami dojdzie w czwartek do konfrontacji. Na pocieszenie, znanemu sympatykowi drużyny, redaktorowi @Jakub_Olkiewicz urodził się syn Antek. Gratulacje!

Prawdziwy mecz dnia odbył się jednak o piętnastej. Puste trybuny. Mróz. Zaledwie jedna bramka. Ktoś mógłby pomyśleć, że takie widowisko nie ma prawa być udane. Ale nie w naszej Ekstraklasie! 3 czerwone kartki, 10 żółtych i heroiczna obrona Korony Kielce zapewniły mnóstwo emocji nawet najbardziej wymagającym widzom. Gospodarze zainkasowali 3 punkty, dzięki czemu znacznie zbliżyli się do Arki i Górnika. To właśnie te 3 drużyny najprawdopodobniej walczyć będą o spadek. Cracovia, zdaniem swoich kibiców „zagrała najgorszy mecz w XXI wieku” oraz „dzisiaj przegrałaby nawet z Wisłą, która przegrała 0-7 z Legią”. Jak powiedział pewien wielki Polak – jest możliwe.

Kolejka zakończyła się zwycięstwem Jagiellonii Białystok 3-0 nad dość wymagającym rywalem jakim bez wątpienia jest Lechia Gdańsk. Drużyna z Podlasia wyraźnie odżyła po rozstaniu z Ireneuszem Mamrotem i zagrała powyżej oczekiwań. Na ławce trenerskiej zasiadła legenda klubu – Rafał Grzyb, który karierę zakończył zaledwie w zeszłym roku. Trudno nie dostrzec pewnych analogii między panem Rafałem a Josepem Guardiolą, który również trenował swoich kolegów z boiska. Co zrobią władze Jagiellonii? Grzyb zostanie na stanowisku? A może do pracy ligowej powróci pewien włosko-niemiecki szkoleniowiec urodzony w Szwajcarii? O tym przekonamy się już niebawem. Lechia natomiast pozostaje w swojej chwiejnej formie, zgodnie z regułą „raz lepiej, raz gorzej”. Piotr Stokowiec bez wątpienia jest jedną z bardziej polaryzujących postaci w lidze – również dla kibiców gdańskiego klubu. Dzisiejsze przerwanie dobrej passy pokazuje dlaczego.

Pragnę przypomnieć wszystkim, że finałowa kolejka przedświąteczna rozpocznie się już w czwartek, a nie tradycyjnie w piątek. Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna