40/100 Z powodu wczorajszej…

40/100

Z powodu wczorajszej pezetpeenowskiej gali, wczorajsza okejka skupiła się na wyborze jedenastki stulecia naszej reprezentacji. Moje typy pokryły się w 5/11 z wyróżnionymi, brak Szarmacha to skandal. Temat ten jednak sprawił, że mamy aż dwa dni ekstraklasowego grania do nadrobienia. No to jedziemy!

W pierwszym meczu 18 kolejki Ekstraklasy Arka wybroniła jednobramkowe prowadzenie do samego końca wyjazdowego spotkania z Koroną. Scyzory pokazały się z niezłej strony, zdecydowanie przeważali w tym spotkaniu, ale niestety w piłce nie wygrywa się ilością strzałów, a tym ile z tych strzałów zatrzepocze w siatce. Niestety, wystawiając na boisko Uroša Đuranovicia, trener Smyła zminimalizował szansę na jakąkolwiek zdobycz bramkową niemal do zera. Mecz o sześć punktów między dwoma kandydatami do spadku dał wiele powietrza gdynianom.

Tego powietrza zaczyna brakować w Krakowie. Wisła ostatni mecz wygrała w sierpniu – od tamtej pory 10 porażek i remis w lidze oraz odpadnięcie z Pucharu Polski w Stargardzie (który to od 1 stycznia 2016 nie jest Stargardem Szczecińskim). Wydawało się, że ta zła passa odmieni się w meczu z Górnikiem Zabrze. Dobry początek, prowadzenie przez niemal całą pierwszą połowę (i sporą część drugiej)… ale w tym meczu zmiany sprawiły, że Wisła wysychała, a Górnik wyjeżdżał na powierzchnię. Niektórzy mogą wspominać również o kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich, ale powiedzmy sobie szczerze – Wisła po zejściu Brożka oraz Błaszczykowskiego straciła wszelkie atuty i poddała się intuicji Marcina Brosza. Dla Górnika, podobnie jak dla Arki, była to bardzo ważna wygrana.

Coraz więcej pisze się o zmianie trenera w Białymstoku, i po dzisiejszym spotkaniu głosy takie stają się głośniejsze i zasadniejsze. Po odejściu Michała Probierza do Cracovii wydawało się, że Ireneusz Mamrot jest dobrym kandydatem do objęcia ówczesnego wicemistrza Polski, gdyż przez 7 lat prowadzenia Chrobrego wywalczył on dwa awanse i stworzył solidną pierwszoligową drużynę. Pierwszy sezon potwierdził te wydawania, gdyż Jaga obroniła drugie miejsce w lidze, ale podczas gdy kluby takie jak Cracovia czy Pogoń rozwijają się, Jagiellonia stoi w miejscu, a nawet można zaryzykować stwierdzenie, że zaczyna się cofać. W meczu z przeciętnym w tym sezonie Zagłębiem Jaga nie pokazała żadnych atutów, i trzy punkty zasłużenie zostały zapakowane w lubiński autokar. Zasłużenie, choć wybór lepszej drużyny w tym spotkaniu jest jak druga tura wyborów prezydenckich – wygrał ten, kto był mniej słaby.

Lech dosyć pewnie pokonał ŁKS. Dla Kolejorza to było trzecie zwycięstwo z rzędu, i o ile zdecydowanie za wcześnie jest na stwierdzenie takich faktów, tak wydaje mi się ze poznaniacy mogą solidnie zamieszać w czołówce. Wydaje się, że jest to najbardziej nieprzewidywalna drużyna w lidze ze względu na brak dłuższych serii danych wyników, ale jest wręcz przeciwnie! W meczach z drużynami które aktualnie są przed Lechem udało się im ugrać tylko punkt, z kolei Zagłębie jest jedynym niżej notowanym klubem ze zgarniętym kompletem punktów. W takim wypadku ŁKS nie mógł zrobić wiele, jak tylko przyjechać, dostać dwie bramki i pojechać.

Ostatni dzisiejszy mecz stał pod znakiem Flávio Paixão. Portugalczyk niedawno wyprzedził Miroslava Radovicia w klasyfikacji najlepszych zagranicznych strzelców Ekstraklasy, natomiast w swoim 150. występie w barwach Lechii zdobył obydwie bramki, dzięki czemu jest pierwszym obcokrajowcem, który w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce strzelił co najmniej 70 bramek. Na ten dorobek złożyło się 24 goli dla Śląska Wrocław oraz 47 dla gdańskiego klubu. Trzeba też powiedzieć, że Flávio w ostatnich tygodniach złapał świetną formę – wliczając spotkanie Pucharu Polski przeciwko Zagłębiu Lubin, strzelił on 6 bramek w ostatnich 4 występach, w tym wykorzystując dwa rzuty karne. W bardzo ciasnej czołówce ligi trzy punkty zdobyte z Wisłą Płock pozwoliły Lwom Północy na zajęcie piątego miejsca ze stratą trzech punktów do liderującego Śląska.

A teraz, dzieciaczki, do spania, bo jutro do rosołu Raków będzie chciał wziąć rewanż na Cracovii za porażkę w rzutach karnych w najnudniejszym spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski. Dobranoc ᶘᵒᴥᵒᶅ

Nie ma nic złego w pasjonowaniu się polską piłką ʕ•ᴥ•ʔ

#ekstraklasajestokay #ekstraklasa #pilkanozna